- Caroline! - Usłyszałam czyjś głos. - Carole obudź się! No wstawaj! Nie leż w łóżku! Czas wstawać! Już późno. - Ktoś cały czas próbował zrzucić mnie z łóżka. Jak widać - nie udawało mu się. - Caroline śniadanie! - Na te dwa słowa zerwałam się z łóżka.
- Tak a co jest? - Spytałam z uśmiechem.
- Ty serio jesteś jak swój brat. - Powiedział stojący przed łóżkiem Louis.
- No wiem ,to rodzinne. Swoją drogą czemu jestem w jakimś pokoju a jeszcze wczoraj byłam w busie? - Spytałam rozglądając się po pokoju. - A wg. to która godzina?
- Jedenasta.. - Nie dałam mu skończyć.
- Jedenasta!? Człowieku czemu ty mnie budzisz w środku nocy !? - Krzyknęłam ,a do mojego pokoju wszedł zaspany Niall.
- Caroline ciszej ,próbuje spać. - Powiedział jeszcze zaspanym głosem. Spojrzałam na niego.
- No co ty? Ja też ale perfidnie zostałam obudzona ,bo ktoś chciał mi wmówić śniadanie. - Spiorunowałam Louisa wzrokiem.
- Śniadanie? - Nagle rozpromieniał. - A co jest? - Spytał zadowolony Niall. Ja i Louis zrobiliśmy jedynie 'facepalm'.
- No nic. Ja to skumałam wtedy kiedy Louis powiedział ,że jest jedenasta. - Powiedziałam. - No nic ,skoro już się rozbudziłam czas wstawać. - Stwierdziłam i wstałam z łóżka. - A właśnie Lou , odpowiedz na moje pytanie.
- A..no tak. Więc ,jesteś w hotelu. - Wyjaśnił. Teraz już wszystko jasne ,tylko jak mój "krzyk" mógł obudzić Nialla?
- A ,spoko. - Odpowiedziałam i podeszłam do mojej walizki. Wzięłam jakieś ciuchy ,po czym wyprosiłam chłopców z pokoju i poszłam do łazienki.
W łazience ,jak to w łazience - umyłam włosy ,wzięłam prysznic i poranna toaleta. Wysuszyłam włosy i zostawiłam je rozpuszczone po czym ubrałam się i wyszłam z łazienki. Po wyjściu od razu skierowałam się do drzwi a od drzwi do pokoju obok gdzie słyszałam śmiechy i rozmowy moich znajomych. Weszłam bez pukania.
- Księżniczka przyszła. - Skomentował moje wejście Zayn.
- Do księżniczki to mi daleko ,ale dziękuję. Chyba. - Odpowiedziałam po czym zaczęłam się śmiać. Weszłam głębiej w pokój ,a kiedy doszłam do łóżek gdzie wszyscy siedzieli ktoś a właściwie Harry złapał mnie i pociągną w swoją stronę tak ,że usiadłam mu na kolanach.
- Ej no stary ,umawialiśmy się. Dzisiaj ona jest moja. - Powiedział Zayn. Moja mina przemawiała 'WTF?'
- To jutro. - Odpowiedział.
- Ale jutro jest moja kolej. - Wtrącił Louis.
- No to ty będziesz pojutrze ,proste. - Odpowiedział ponownie Harry.
- No ale pojutrze siostra jest moja i tylko moja. - Powiedział Niall śmiejąc się.
- Ej dobra ,spokój. Nie jestem wasza - bo nie wiem o co chodzi. - Po powiedzeniu tego zaczęłam się śmiać.
- A tak na prawdę to ja też nie wiem. - Powiedział Harry po czym położył swoją głowę na moim ramieniu.
- Oo..jak wy razem uroczo wyglądacie. - Powiedział Liam.
- Ej! On jest mój. - Powiedział Louis. Ja i Harry spojrzeliśmy na siebie potem na nich i wybuchnęliśmy śmiechem. - Ale trzeba przyznać ,Caroline jest ładniejsza od swojego brata. - Powiedział patrząc na Niall'a.
- No więc co? Miły jesteś. - Odpowiedział udając obrażonego.
- Oj braciszku jesteś piękny. - Powiedziałam i poczochrałam mu włosy, nie było to trudne bo siedział on obok Hazzy.
- Nie pocieszaj mnie Miss Świata. - Powiedział dalej udając obrażonego chłopca.
- Miss Świata? Na moich kolanach siedzi Miss Świata? - Spytał Harry.
- Tak ,jestem Miss Świata od minuty. - Zaśmiałam się.
- Nie bądź taka skromna ,jesteś Miss 6-latków z rocznika 2001. - Dopowiedziała Christina.
- Byłaś Miss ? teraz to Ciebie na pewno nie puszcze. - Powiedział Harry. - Będziesz moją prywatną Miss Sześciolatków.
- Dasz mi numer do swojego dilera? - Spytałam ,a on pokiwał znacząco głową. - Ej dobra ,bo chce mi się jeść. Macie coś? - Spytałam i zaczęłam patrzeć na chłopaków po kolei.
- Dla księżniczki zawsze coś się znajdzie. - Powiedział Zayn wstając. Podał mi rękę więc chwyciłam ją. Harry puścił mnie a ja z Zaynem poszłam w stronę "kuchni".
- Jestem zazdrosna. - Powiedział Christina. - Ona jest miss i księżniczką a ja tylko Christiną. - Dopowiedziała.
- Oj..No to będziesz Christiną ale Aguilerą a to już coś. - Zaśmiał się Niall. - Ale możesz być też przyszłą panią Horan jak chcesz.
- Ha ha ha. - Powiedziała ironicznie. - Zabawne.
- No wiesz ,lepsze to niż nic. - Odpowiedział jej. W tym czasie ja zostałam obdarzona jedzeniem.
- Ale to nie znaczy ,że muszę teraz za ciebie wyjść? - Spytałam Zayna głośniejszym głosem by tamci usłyszeli. Zayn zdaje się załapał aluzję.
- No wiesz , niestety musisz. - Powiedział także głośniejszym głosem.
- Eh..no okej. - Odpowiedziałam.
- Ej ! Zostaw ją w spokoju. - Krzyknął Louis i zaczął biec w naszą stronę,po drodze wywalił się o nogę od stołka. Wszyscy ,Louis też ,wybuchnęli śmiechem.
Wzięłam od Zayna talerz i wróciliśmy do reszty. Usiadłam obok Christiny ,która ewidentnie próbowała poderwać Niall'a.
- Coś wisi w powietrzu. - Powiedziałam jakby do siebie.
- No ,pewnie obiad. - Odpowiedział Louis. Ja tylko pokręciłam głową. Nikt jednak nie zrozumiał o co mi chodziło.
- Taa.. - Westchnęłam po czym wstałam z łóżka i podeszłam do okna. Zaczęłam tępo wgapiać się przed siebie ,nawet nie słyszałam czy ktoś coś do mnie mówi. Dopiero po 15 minutach zorientowałam się ,że wszyscy sobie poszli gdzieś z pokoju. - Gdzie wszyscy? - Spytałam sama siebie. Zauważyłam na stoliku kartkę. Podeszłam do stolika ,wzięłam kartkę do ręki i przeczytałam.
~ Pewnie się już ocknęłaś bo czytać tę wiadomość. Wyszliśmy w miasto ,jak chcesz - dołącz do nas. Jakby co dzwoń.
Odłożyłam kartkę i wyszłam z pokoju.
____
Skończyłam .! :D
Podoba się ? Mam nadzieję bo przez audycję Harry'ego w The Hits Radio straciłam wenę i dopiero przed chwilą wróciłam do pisania.
Okej .. do następnego . : *
- Tak a co jest? - Spytałam z uśmiechem.
- Ty serio jesteś jak swój brat. - Powiedział stojący przed łóżkiem Louis.
- No wiem ,to rodzinne. Swoją drogą czemu jestem w jakimś pokoju a jeszcze wczoraj byłam w busie? - Spytałam rozglądając się po pokoju. - A wg. to która godzina?
- Jedenasta.. - Nie dałam mu skończyć.
- Jedenasta!? Człowieku czemu ty mnie budzisz w środku nocy !? - Krzyknęłam ,a do mojego pokoju wszedł zaspany Niall.
- Caroline ciszej ,próbuje spać. - Powiedział jeszcze zaspanym głosem. Spojrzałam na niego.
- No co ty? Ja też ale perfidnie zostałam obudzona ,bo ktoś chciał mi wmówić śniadanie. - Spiorunowałam Louisa wzrokiem.
- Śniadanie? - Nagle rozpromieniał. - A co jest? - Spytał zadowolony Niall. Ja i Louis zrobiliśmy jedynie 'facepalm'.
- No nic. Ja to skumałam wtedy kiedy Louis powiedział ,że jest jedenasta. - Powiedziałam. - No nic ,skoro już się rozbudziłam czas wstawać. - Stwierdziłam i wstałam z łóżka. - A właśnie Lou , odpowiedz na moje pytanie.
- A..no tak. Więc ,jesteś w hotelu. - Wyjaśnił. Teraz już wszystko jasne ,tylko jak mój "krzyk" mógł obudzić Nialla?
- A ,spoko. - Odpowiedziałam i podeszłam do mojej walizki. Wzięłam jakieś ciuchy ,po czym wyprosiłam chłopców z pokoju i poszłam do łazienki.
W łazience ,jak to w łazience - umyłam włosy ,wzięłam prysznic i poranna toaleta. Wysuszyłam włosy i zostawiłam je rozpuszczone po czym ubrałam się i wyszłam z łazienki. Po wyjściu od razu skierowałam się do drzwi a od drzwi do pokoju obok gdzie słyszałam śmiechy i rozmowy moich znajomych. Weszłam bez pukania.
- Księżniczka przyszła. - Skomentował moje wejście Zayn.
- Do księżniczki to mi daleko ,ale dziękuję. Chyba. - Odpowiedziałam po czym zaczęłam się śmiać. Weszłam głębiej w pokój ,a kiedy doszłam do łóżek gdzie wszyscy siedzieli ktoś a właściwie Harry złapał mnie i pociągną w swoją stronę tak ,że usiadłam mu na kolanach.
- Ej no stary ,umawialiśmy się. Dzisiaj ona jest moja. - Powiedział Zayn. Moja mina przemawiała 'WTF?'
- To jutro. - Odpowiedział.
- Ale jutro jest moja kolej. - Wtrącił Louis.
- No to ty będziesz pojutrze ,proste. - Odpowiedział ponownie Harry.
- No ale pojutrze siostra jest moja i tylko moja. - Powiedział Niall śmiejąc się.
- Ej dobra ,spokój. Nie jestem wasza - bo nie wiem o co chodzi. - Po powiedzeniu tego zaczęłam się śmiać.
- A tak na prawdę to ja też nie wiem. - Powiedział Harry po czym położył swoją głowę na moim ramieniu.
- Oo..jak wy razem uroczo wyglądacie. - Powiedział Liam.
- Ej! On jest mój. - Powiedział Louis. Ja i Harry spojrzeliśmy na siebie potem na nich i wybuchnęliśmy śmiechem. - Ale trzeba przyznać ,Caroline jest ładniejsza od swojego brata. - Powiedział patrząc na Niall'a.
- No więc co? Miły jesteś. - Odpowiedział udając obrażonego.
- Oj braciszku jesteś piękny. - Powiedziałam i poczochrałam mu włosy, nie było to trudne bo siedział on obok Hazzy.
- Nie pocieszaj mnie Miss Świata. - Powiedział dalej udając obrażonego chłopca.
- Miss Świata? Na moich kolanach siedzi Miss Świata? - Spytał Harry.
- Tak ,jestem Miss Świata od minuty. - Zaśmiałam się.
- Nie bądź taka skromna ,jesteś Miss 6-latków z rocznika 2001. - Dopowiedziała Christina.
- Byłaś Miss ? teraz to Ciebie na pewno nie puszcze. - Powiedział Harry. - Będziesz moją prywatną Miss Sześciolatków.
- Dasz mi numer do swojego dilera? - Spytałam ,a on pokiwał znacząco głową. - Ej dobra ,bo chce mi się jeść. Macie coś? - Spytałam i zaczęłam patrzeć na chłopaków po kolei.
- Dla księżniczki zawsze coś się znajdzie. - Powiedział Zayn wstając. Podał mi rękę więc chwyciłam ją. Harry puścił mnie a ja z Zaynem poszłam w stronę "kuchni".
- Jestem zazdrosna. - Powiedział Christina. - Ona jest miss i księżniczką a ja tylko Christiną. - Dopowiedziała.
- Oj..No to będziesz Christiną ale Aguilerą a to już coś. - Zaśmiał się Niall. - Ale możesz być też przyszłą panią Horan jak chcesz.
- Ha ha ha. - Powiedziała ironicznie. - Zabawne.
- No wiesz ,lepsze to niż nic. - Odpowiedział jej. W tym czasie ja zostałam obdarzona jedzeniem.
- Ale to nie znaczy ,że muszę teraz za ciebie wyjść? - Spytałam Zayna głośniejszym głosem by tamci usłyszeli. Zayn zdaje się załapał aluzję.
- No wiesz , niestety musisz. - Powiedział także głośniejszym głosem.
- Eh..no okej. - Odpowiedziałam.
- Ej ! Zostaw ją w spokoju. - Krzyknął Louis i zaczął biec w naszą stronę,po drodze wywalił się o nogę od stołka. Wszyscy ,Louis też ,wybuchnęli śmiechem.
Wzięłam od Zayna talerz i wróciliśmy do reszty. Usiadłam obok Christiny ,która ewidentnie próbowała poderwać Niall'a.
- Coś wisi w powietrzu. - Powiedziałam jakby do siebie.
- No ,pewnie obiad. - Odpowiedział Louis. Ja tylko pokręciłam głową. Nikt jednak nie zrozumiał o co mi chodziło.
- Taa.. - Westchnęłam po czym wstałam z łóżka i podeszłam do okna. Zaczęłam tępo wgapiać się przed siebie ,nawet nie słyszałam czy ktoś coś do mnie mówi. Dopiero po 15 minutach zorientowałam się ,że wszyscy sobie poszli gdzieś z pokoju. - Gdzie wszyscy? - Spytałam sama siebie. Zauważyłam na stoliku kartkę. Podeszłam do stolika ,wzięłam kartkę do ręki i przeczytałam.
~ Pewnie się już ocknęłaś bo czytać tę wiadomość. Wyszliśmy w miasto ,jak chcesz - dołącz do nas. Jakby co dzwoń.
Christina.
Odłożyłam kartkę i wyszłam z pokoju.
____
Skończyłam .! :D
Podoba się ? Mam nadzieję bo przez audycję Harry'ego w The Hits Radio straciłam wenę i dopiero przed chwilą wróciłam do pisania.
Okej .. do następnego . : *
Tagi:
rozdział
19.02.2012 o godz. 21:35
komentuj (4)
~ Pewnego słonecznego dniα , dwie przyjαciółki siedząc w domu jednej z nich dyskutowαły o chłopαkαch z zespołu brαtα dziewczyny u której włαśnie siedziαły...
- Wait! - Krzyknęłam. - Czy mi się zdaję, czy my nie zaczynamy pisać książki o moim powalonym życiu? - Zerknęłam na przyjaciółkę po czym wybuchnęłam śmiechem.
- Nie narzekaj. Życie masz fajne. Twój brat to Niall Horan. - Odpowiedziała z przekonaniem i podziwem Christina.
- Ta aha ,ale ja nie należę do osób ,które chcą zdobyć sławę bo ktoś z ich rodziny jest sławny. Ja nie chce być sławna. - Zaśmiałam się. - Najlepiej będzie jak zostanę w cieniu brata i nigdy się nie ujawnię ,że ja to Caroline Horan ,siostra Niall'a Horana. - Uśmiechnęłam się do niej.
- Ta..to zobacz swój profil na Twitterze. - Powiedziała podając mi laptopa. Szybko się zalogowałam po czym weszłam na "@Połącz"
@littlehorαn RT? Pleαse.
tαkie życie rαz się żyje ,może się udα ten αtαk nα @littlehorαn, RT?
kochαm @NiαllOfficiαl i jego siostrę @littlehorαn , RT or follow?
- Boże! Czy ci ludzie poszaleli? Skąd oni mają mojego Twittera!? Skąd te ludzie mnie wg. znają!? - Krzyknęłam. Już chciałam rzucać laptopem o ziemię kiedy zadzwonił mój telefon. Wzięłam go do ręki po czym zerknęłam na wyświetlacz.
1 nowα wiαdomość od: Niαll.
„Siostrα! Potrzebuję Cię! NOW!‟
- O patrz. Brat mnie nagle potrzebuje. - Zaśmiałam się.
„Po co Ci pomoc od tαk zwykłej siostry?‟
Po chwili już dostałam odpowiedź.
„Nα swój spósób jesteś wyjątkowα.<3‟
I tak pisaliśmy o tym ,że Niall nie ma weny twórczej. A właściwie chodziło o to ,że nie wie co ugotować sobie na obiad co oczywiście mnie śmieszyło.
- Okej, idziemy gdzieś? - Spytała Chrissy.
- Seriously? Masz zamiar gdzieś iść w piżamie? - Spytałam po czym obie wybuchnęłyśmy śmiechem.
- Tak..nie ma to jak zapomnienie ,że jest wieczór. - Odpowiedziała.
- Ale jest 17:00. - Uświadomiłam ją po czym znowu zaczęłyśmy się śmiać.
Po godzinie rozmowy usłyszałam znajomy głos krzyczący moje imię gdzieś poza domem ,gdzieś przed nim.
- Carole! Caroline! Carolie! - Krzyczał. Słychać było ,że to męski głos. Podeszłam do okna.
- Czego wieśniaki!? - Krzyknęłam po czym kolejny raz w ciągu tego dnia wybuchnęłam śmiechem. Pod oknem zobaczyłam blondwłosą osobę w postaci mojego brata. - NIALL? a co Ty robisz w domu o tej porze? - Zerknęłam na zegarek. - To wy dzisiaj koncertu nie macie? - Zdziwiłam się. Zwykle o godzinie 18:00 chłopaki mają jakiś koncert ,a dzisiaj koncert był na bank bo pisałam z Zaynem i Liamem na Skypie.
- No niby tak ale jesteś mi potrzebna. - Powiedział dość dziwnym głosem.
- Zwiałeś z koncertu!? - Krzyknęłam. - Nie żartuj!
- Nie zwiałem ,przerwałem i zwiałem. Chodź na dół! - Krzyknął.
- Po pierwsze : CO!? po drugie: jestem w piżamie i jestem razem z Chrissy , po trzecie : CO!? - Chciałam już zejść na dół i mu przywalić.
- No trudno. Złaź!
- Serio chcesz żebym zeszła w piżamie z kolorowe misie?
- A nie to się ubierz. - Krzyknął ,po chwili nie było mnie już w oknie.
- Słuchasz się go? - Spytała Christina.
- No chyba jest starszy co nie. - Zaśmiała się.
Po chwili wyszłam na dwór ubrana w dżinsy ,bokserkę i rozciągnięty granatowy sweter.
- Jedziesz ze mną. - Powiedział.
- Niby gdzie!? - Krzyknęłam. - Nie zostawię tak nagle szkoły ,przyjaciół.
- Oj weź się spakuj ,bierz Christine i jedziemy. - Powiedział, teraz to nic już nie rozumiałam.
- E.. okej. - Odpowiedziałam i poszłam do domu. - Chris pakuj się. - Powiedziałam wchodząc i sama zabrałam się do pakowania.
- O co chodzi?
- Nie wiem. Niall powiedział ,że gdzieś nas zabiera. - Odpowiedziałam. Razem z Chrissy rozpoczęłyśmy pakowanie.
- Może powinienem ich uprzedzić? - Mówiłem do siebie. - To chyba nie było zbyt stosowne wybiec ze sceny w połowie piosenki ,w połowie koncertu. - Westchnąłem.
Po około 15 minutach dziewczyny wyszły z domu z walizkami. Zaprowadziłem ich do samochodu i pojechaliśmy. Dziewczyny nadal nie wiedziały gdzie je zabieram. Swoją drogą ,ciekawe co u chłopaków. - Carolie ,możesz zadzwonić do Harry'ego , Lou , Liama albo Zayn'a? - Spytałem.
- Jasne. - Odpowiedziała i wykręciła numer do jednego z nich.
- Hej. No co tam? Tak no jest z nami. Co? Nie ,gdzieś jedziemy. A skąd mam wiedzieć gdzie? Mhm ,okej. Nie przerywajcie. Tak ,no. Okej ,przekaże. Pa. - Słyszałam co gadała z którymś z chłopaków.
- Z kim gadałaś? - Spytałem.
- Z Zaynem. W końcu mam z nim najlepszy kontakt. - Zaśmiała się.
- Ha ha! Zabawna jesteś. I co? - Zerknąłem na nią kątem oka.
- No powiedzieli ,że nie przerwą koncertu ale masz tam jak najszybciej przyjechać.
- A co ja robie? - Odpowiedziałem retorycznie.
Po około 30 minutach jazdy ,dojechaliśmy do hali w której odbywał się koncert.
Wbiegłem na scenę ,a na sali zrobił się wielki hałas. Harry podał mi mikrofon.
- Przepraszam wszystkich ,że tak nagle uciekłem. Po prostu...musiałem. Musiałem natychmiast zobaczyć moją siostrę ,dlatego ją tu przywiozłem. - Zaśmiałem się a wszyscy na sali razem ze mną. - Okej ,gramy dalej? - Spytałem a wszyscy chórem odpowiedzieli "TAK".
Koncert został wznowiony.
- Więc po to byłam Niall'owi. Stęsknił się za mną. - Powiedziałam do siebie.
- Co?
- Nie nic. Głośno myśle. - Odpowiedziałam przyjaciółce.
Niby patrzyłam na mojego brata jednak mój wzrok cały czas leciał to na chłopaka w lokach to na ciemnowłosego bruneta.
- Czy ja się przypadkiem nie zakochałam? - Spytałam.
- No nie wiem..zależy czy w Hazzie czy Zaynie. - Zaśmiała się.
- Albo w jednym albo w drugim. A co to ma za znaczenie?
- No nie wiem. - Zaśmiała się.
***
Kiedy koncert się skończył była godzina 22:00. Chłopaki władowali nas ,mimo naszych starań by jednak nie, to ich tourbusu. Ja oczywiście od razu zasnęłam na ramieniu Nialla.
Nie wiem za to co działo się dalej..spałam. Mam to w genach.
----
Dodałam :D
Piszcie czy fajny czy nie .:P
Ja idę spaać! XD
Bye <3
- Wait! - Krzyknęłam. - Czy mi się zdaję, czy my nie zaczynamy pisać książki o moim powalonym życiu? - Zerknęłam na przyjaciółkę po czym wybuchnęłam śmiechem.
- Nie narzekaj. Życie masz fajne. Twój brat to Niall Horan. - Odpowiedziała z przekonaniem i podziwem Christina.
- Ta aha ,ale ja nie należę do osób ,które chcą zdobyć sławę bo ktoś z ich rodziny jest sławny. Ja nie chce być sławna. - Zaśmiałam się. - Najlepiej będzie jak zostanę w cieniu brata i nigdy się nie ujawnię ,że ja to Caroline Horan ,siostra Niall'a Horana. - Uśmiechnęłam się do niej.
- Ta..to zobacz swój profil na Twitterze. - Powiedziała podając mi laptopa. Szybko się zalogowałam po czym weszłam na "@Połącz"
@littlehorαn RT? Pleαse.
tαkie życie rαz się żyje ,może się udα ten αtαk nα @littlehorαn, RT?
kochαm @NiαllOfficiαl i jego siostrę @littlehorαn , RT or follow?
- Boże! Czy ci ludzie poszaleli? Skąd oni mają mojego Twittera!? Skąd te ludzie mnie wg. znają!? - Krzyknęłam. Już chciałam rzucać laptopem o ziemię kiedy zadzwonił mój telefon. Wzięłam go do ręki po czym zerknęłam na wyświetlacz.
1 nowα wiαdomość od: Niαll.
„Siostrα! Potrzebuję Cię! NOW!‟
- O patrz. Brat mnie nagle potrzebuje. - Zaśmiałam się.
„Po co Ci pomoc od tαk zwykłej siostry?‟
Po chwili już dostałam odpowiedź.
„Nα swój spósób jesteś wyjątkowα.<3‟
I tak pisaliśmy o tym ,że Niall nie ma weny twórczej. A właściwie chodziło o to ,że nie wie co ugotować sobie na obiad co oczywiście mnie śmieszyło.
- Okej, idziemy gdzieś? - Spytała Chrissy.
- Seriously? Masz zamiar gdzieś iść w piżamie? - Spytałam po czym obie wybuchnęłyśmy śmiechem.
- Tak..nie ma to jak zapomnienie ,że jest wieczór. - Odpowiedziała.
- Ale jest 17:00. - Uświadomiłam ją po czym znowu zaczęłyśmy się śmiać.
Po godzinie rozmowy usłyszałam znajomy głos krzyczący moje imię gdzieś poza domem ,gdzieś przed nim.
- Carole! Caroline! Carolie! - Krzyczał. Słychać było ,że to męski głos. Podeszłam do okna.
- Czego wieśniaki!? - Krzyknęłam po czym kolejny raz w ciągu tego dnia wybuchnęłam śmiechem. Pod oknem zobaczyłam blondwłosą osobę w postaci mojego brata. - NIALL? a co Ty robisz w domu o tej porze? - Zerknęłam na zegarek. - To wy dzisiaj koncertu nie macie? - Zdziwiłam się. Zwykle o godzinie 18:00 chłopaki mają jakiś koncert ,a dzisiaj koncert był na bank bo pisałam z Zaynem i Liamem na Skypie.
- No niby tak ale jesteś mi potrzebna. - Powiedział dość dziwnym głosem.
- Zwiałeś z koncertu!? - Krzyknęłam. - Nie żartuj!
- Nie zwiałem ,przerwałem i zwiałem. Chodź na dół! - Krzyknął.
- Po pierwsze : CO!? po drugie: jestem w piżamie i jestem razem z Chrissy , po trzecie : CO!? - Chciałam już zejść na dół i mu przywalić.
- No trudno. Złaź!
- Serio chcesz żebym zeszła w piżamie z kolorowe misie?
- A nie to się ubierz. - Krzyknął ,po chwili nie było mnie już w oknie.
- Słuchasz się go? - Spytała Christina.
- No chyba jest starszy co nie. - Zaśmiała się.
Po chwili wyszłam na dwór ubrana w dżinsy ,bokserkę i rozciągnięty granatowy sweter.
- Jedziesz ze mną. - Powiedział.
- Niby gdzie!? - Krzyknęłam. - Nie zostawię tak nagle szkoły ,przyjaciół.
- Oj weź się spakuj ,bierz Christine i jedziemy. - Powiedział, teraz to nic już nie rozumiałam.
- E.. okej. - Odpowiedziałam i poszłam do domu. - Chris pakuj się. - Powiedziałam wchodząc i sama zabrałam się do pakowania.
- O co chodzi?
- Nie wiem. Niall powiedział ,że gdzieś nas zabiera. - Odpowiedziałam. Razem z Chrissy rozpoczęłyśmy pakowanie.
~ Oczαmi Niαllα ~
- Może powinienem ich uprzedzić? - Mówiłem do siebie. - To chyba nie było zbyt stosowne wybiec ze sceny w połowie piosenki ,w połowie koncertu. - Westchnąłem.
Po około 15 minutach dziewczyny wyszły z domu z walizkami. Zaprowadziłem ich do samochodu i pojechaliśmy. Dziewczyny nadal nie wiedziały gdzie je zabieram. Swoją drogą ,ciekawe co u chłopaków. - Carolie ,możesz zadzwonić do Harry'ego , Lou , Liama albo Zayn'a? - Spytałem.
- Jasne. - Odpowiedziała i wykręciła numer do jednego z nich.
- Hej. No co tam? Tak no jest z nami. Co? Nie ,gdzieś jedziemy. A skąd mam wiedzieć gdzie? Mhm ,okej. Nie przerywajcie. Tak ,no. Okej ,przekaże. Pa. - Słyszałam co gadała z którymś z chłopaków.
- Z kim gadałaś? - Spytałem.
- Z Zaynem. W końcu mam z nim najlepszy kontakt. - Zaśmiała się.
- Ha ha! Zabawna jesteś. I co? - Zerknąłem na nią kątem oka.
- No powiedzieli ,że nie przerwą koncertu ale masz tam jak najszybciej przyjechać.
- A co ja robie? - Odpowiedziałem retorycznie.
Po około 30 minutach jazdy ,dojechaliśmy do hali w której odbywał się koncert.
Wbiegłem na scenę ,a na sali zrobił się wielki hałas. Harry podał mi mikrofon.
- Przepraszam wszystkich ,że tak nagle uciekłem. Po prostu...musiałem. Musiałem natychmiast zobaczyć moją siostrę ,dlatego ją tu przywiozłem. - Zaśmiałem się a wszyscy na sali razem ze mną. - Okej ,gramy dalej? - Spytałem a wszyscy chórem odpowiedzieli "TAK".
Koncert został wznowiony.
~ Oczαmi Cαroline ~
- Więc po to byłam Niall'owi. Stęsknił się za mną. - Powiedziałam do siebie.
- Co?
- Nie nic. Głośno myśle. - Odpowiedziałam przyjaciółce.
Niby patrzyłam na mojego brata jednak mój wzrok cały czas leciał to na chłopaka w lokach to na ciemnowłosego bruneta.
- Czy ja się przypadkiem nie zakochałam? - Spytałam.
- No nie wiem..zależy czy w Hazzie czy Zaynie. - Zaśmiała się.
- Albo w jednym albo w drugim. A co to ma za znaczenie?
- No nie wiem. - Zaśmiała się.
***
Kiedy koncert się skończył była godzina 22:00. Chłopaki władowali nas ,mimo naszych starań by jednak nie, to ich tourbusu. Ja oczywiście od razu zasnęłam na ramieniu Nialla.
Nie wiem za to co działo się dalej..spałam. Mam to w genach.
----
Dodałam :D
Piszcie czy fajny czy nie .:P
Ja idę spaać! XD
Bye <3
Tagi:
rozdział
Kiedy życie jest trudne nawet brat czy najlepsza przyjaciółka nie potrafią Ci pomóc. Wtedy musisz posiedzieć w samotności. Po milczeć ,po krzyczeć czy wyżyć się na czymś. Jednak kiedy przez swoje załamanie potrafisz zrobić coś swoim najbliższym wtedy jest jeszcze gorzej.
Któregoś dnia moje uczucia tak bardzo zaczęły wariować ,że zaczęłam ranić po kolei rodzinę i przyjaciół. Załamałam się psychicznie bo chłopak ,którego kochałam nie zwracał na mnie uwagi.
Czy to normalne ,że zwykła osoba jest niewidzialna a jednak robi zamieszanie w życiu gwiazdy? No chyba nie.
Ale..to się zmieni.
Któregoś dnia moje uczucia tak bardzo zaczęły wariować ,że zaczęłam ranić po kolei rodzinę i przyjaciół. Załamałam się psychicznie bo chłopak ,którego kochałam nie zwracał na mnie uwagi.
Czy to normalne ,że zwykła osoba jest niewidzialna a jednak robi zamieszanie w życiu gwiazdy? No chyba nie.
Ale..to się zmieni.
Tagi:
prolog
Cαroline Horαn jest główną bohaterką opowiadania. Dziewczyna ma 17 lat. Cαrole jest siostrą Niαllα Horαnα. Jako osoba jest dość skryta ze swoimi uczuciami ,za to świetnie dogaduje się ze wszystkimi. Nawet z osobami niewartymi jej uwagi. W szkole nie ma wrogów ,ale ze względu na jej nazwisko dużo osób chce się z nią przyjaźnić tylko dla Niαllα. Jej najlepsza przyjaciółka nazywa się Christinα. Cαroline lubi zaszaleć ,okazjonalnie pali,ale jest to rzadko. Popiera kampanie NO H8 i PETA. Cαr lubi pomagać ludziom.
Christinα Dione Najlepsza przyjaciółka Cαroline. Ma 17 lat. Skrycie podkochuje się z bracie Cαr - Niαll'u. Zawsze gdy coś jest nie tak ona próbuje opanować sytuację. Zwykle z każdych kłopotów wychodzi cało. Gra na gitarze. Zwykle pomaga Cαroline gdy ta nie chce czegoś zrobić.
Chłopαki Z One Direction - Niαll Horαn (18l.), Hαrry Styles (18l.) , Zαyn Mαlik (19l.) , Louis Tomlinson (mα 20 αle tu będzie mieć 19l.) , Liαm Pαyne (18l.)
Chαrαktery chłopców się nie zmieniαją. Zmienia się tylko fαkt ,że Lou nie mα dziewczyny.
αnd others...
--
Prolog zα chwilę or jutro.
Christinα Dione Najlepsza przyjaciółka Cαroline. Ma 17 lat. Skrycie podkochuje się z bracie Cαr - Niαll'u. Zawsze gdy coś jest nie tak ona próbuje opanować sytuację. Zwykle z każdych kłopotów wychodzi cało. Gra na gitarze. Zwykle pomaga Cαroline gdy ta nie chce czegoś zrobić.
Chłopαki Z One Direction - Niαll Horαn (18l.), Hαrry Styles (18l.) , Zαyn Mαlik (19l.) , Louis Tomlinson (mα 20 αle tu będzie mieć 19l.) , Liαm Pαyne (18l.)
Chαrαktery chłopców się nie zmieniαją. Zmienia się tylko fαkt ,że Lou nie mα dziewczyny.
αnd others...
--
Prolog zα chwilę or jutro.
Tagi:
heroes
Hej.
w świecie blogerów nie jestem pierwszy raz.
Założyłam tego bloga bo chce zacząć wszystko od zera.
Będę tu pisać opowiadanie o 1Direction.
Bohaterowie , prolog itp. jutro.
Bye . <3
w świecie blogerów nie jestem pierwszy raz.
Założyłam tego bloga bo chce zacząć wszystko od zera.
Będę tu pisać opowiadanie o 1Direction.
Bohaterowie , prolog itp. jutro.
Bye . <3
Tagi:
welcome


